Erywań

Wreszcie parę słów o stolycy. Po pierwsze – jest to zdecydowanie kwestia najważniejsza – miasto po polsku nazywa się “Erywań”, nie “Erewań”. Przynajmniej tak można przeczytać tutaj. Bloga nazwałem celowo “Tu Radio Erewań”, ponieważ jest to zwyczajowa, powszechnie przyjęta nazwa tej radiostacji.

Ale do brzegu: miasto ma ponad 1 mln mieszkańców, co uprawniało je w ZSRR do budowy metra. Jest cała jedna linia. Jak w Warszawie, aż się łezka w oku kręci.

Jest to największe miasto w Armenii, w którym żyje ok. 1/3 populacji (jak w Mongolii, lol).

Miasto jest bardzo stare – mądre księgi mówią, że starsze niż Rzym.

Generalnie nie jest duże, 227 km2 (Warszawa – 517 km2), wszystkie “atrakcyjne” (czyt. opisane w przewodniku) miejsca można generalnie zobaczyć w ciągu kilku godzin.

Miasto absolutnie nie porywa. Nie jest tak, że człowiek przyjeżdża do niego i się z miejsca zachwyca, jak we Lwowie.
Ot, takie postsowieckie miasto, tylko że na Zakaukaziu. Dlatego pewnie je lubię 🙂 To znaczy nie należy nastawiać się na nie wiadomo co, tylko poddać się jego nieśpieszno-śpiesznemu rytmowi. Najlepiej nie chodzić głównymi alejami, ale kręcić się po bardziej lokalnych uliczkach. [Uwaga, patos!]: Tam bowiem bije prawdziwe tętno tego miasta 🙂
Nie porywa, ale wolniutko wgryza w serce. Tak pomalutku, pomalutku przenika Cię na wskroś.

PS. Jedna rzecz mnie w nim trochę denerwuje: wszędobylskie auta (a jak auta, to i klaksony).

Poniżej widok na miasto z Kaskad (bodaj główna atrakcja miasta – przy dobrej pogodzie widać z ich szczytu Ararat):

DSC_0019

Tutaj widok z okolic Uniwersytetu Rosyjsko-Ormiańskiego:

DSC_0574

A tutaj widok nie wiem skąd, naprawdę, gdzieś z północno-zachodniej części miasta:

DSC_0567

Advertisements
This entry was posted in Armenia and tagged , , , . Bookmark the permalink.

5 Responses to Erywań

  1. kawairakija says:

    Cześć.
    Mam pytanie dotyczące Erywania. A konkretnie dzielnicy Kond. Zapuszczałeś się tam? Warto?

    Planuję właśnie wyjazd m.in. do Armenii i patrząc na google maps od razu zwróciłem na nią uwagę, bo układ ulic jest całkowicie inny, niż w reszcie miasta.

    • arkazy says:

      Cześć! Tak, byłem tam, bo mieszkałem niedaleko, między Blue Mosque a sympatycznym kościołem St. Sargis Vicarial. Nie jest to jakieś specjalne czy wyjątkowe miejsce, choć sympatyczne, jeśli dobrze kojarzę, to po prostu tam jest takie wzniesienie i na nim osiedle domów. Więc ja bym sugerował raczej odpuszczenie sobie tego miejsca, chyba że jakoś po drodze z Muzeum Ludobójstwa (Genocydu), choć też nie liczyłbym na nie wiadomo co – muzeum jest strasznie małe. W okolicy chyba po prostu zwiedziłbym centrum (czyli w przybliżeniu między aleją Masztoca a Abowiana). Kaskad nie muszę polecać pewnie (podobnie jak Opery, placu Republiki i okolic jeziora Łabędziego i katedry św. Grzegorza), ja lubiłem się włóczyć w pobliżu leżącego na uboczu, a dokładniej na podwórku przy ul. Puszkina kościoła Zoravor S. Astvatsatsin. Tak naprawdę nie oszukujmy się – Erywań można zwiedzić w dzień 🙂 Więcej ciekawych rzeczy jest w bliższej lub dalszej okolicy miasta: Garni (choć sama świątynia straszeni mała i pełna ludzi), Gerhard (tak!), Eczmiadzyn (tak!), Chor Wirap (monastyr jak monastyr, ale widok na Ararat niezapomniany!). Pozdrawiam!

      • kawairakija says:

        Dzięki. A gdybyś nie ograniczał się tylko do okolic Erywania, to co byś polecił najbardziej w Armenii komuś z ograniczoną ilością czasu?

        Czytałem jeden z Twoich wpisów i sobie zrobiłem taką trasę: z Tbilisi przez Haghpat do Alaverdi, Vanadzor i Sevan do Erywania. Stamtąd przez Chor Wirap, Sisian i Goris do Karabachu. Powrót do Erywania, i przez Giumri do Gruzji.

        Co byś dodał, a co można pominąć?

      • arkazy says:

        W Armenii mnie najbardziej przypadła do gustu prowincja Sjunik. Widokowo dla mnie najciekawsza. Poza tym jest monaster Tatew (znowu: monaster jak monaster, ale pięknie usytuowany i można pójść od niego w górki czerwonym szlakiem malowanym przez polską ambasadę), Zorac Karer rzut beretem od Sisianu (w samym Sisianie w sumie nic nie ma), z Sisianu można też podjechać w górki i zobaczyć petroglify i po prostu ładne widoki, ale to trzeba uzgadniać z właścicielami jeepów. W Goris jest skalne miasto, ale go nie zwiedzałem, obstawiam jednak, że może być ciekawe. No i Karabach też polecam każdemu, bo to zjawiskowe miejsce. W Giumri, Alaverdi i Vanadzorze zasadniczo nic nie ma ciekawego 🙂 Mnie to specjalnie nie przeszkadzało, ale nie każdy lubi włóczyć się po nieturystycznych miejscach z aparatem. Wszystko zależy, co lubisz zwiedzać/oglądać. Ale tak, Haghpat można obejrzeć, Sanahin bym odpuścił sobie. Nad Sewan też dobrze wpaść, spojrzeć na jezioro z klasztoru Sewanawank i zjeść smażoną rybę 🙂 Jadąc z Chor Wirapu możesz rozważyć też Noravank – też fajnie położony klasztor, o ile nie będziesz miał, rzecz jasna, dosyć już klasztorów. Powrót przez Giumri to według mnie dobry pomysł, nie ze względu na miasto, ale inna trasa i ja lubię północną-zachodnią Armenię i południowo-zachodnią Gruzję – pewnie dlatego, że należała kiedyś do Armenii i głównie mieszkają tam Ormianie 🙂 Mnie też podobał się wspomniany Gerhard oraz okolice Aragacu z twierdzą Amberd – ładne widoki. Garni można odpuścić sobie, Eczmiadzyn w sumie też, jeśli nie jesteś wielkim sympatykiem sztuki sakralnej, choć mnie tam się przyjemnie chodziło, no ale ja miałem mnóstwo czasu. Pozdrawiam!

      • kawairakija says:

        “W Giumri, Alaverdi i Vanadzorze zasadniczo nic nie ma ciekawego 🙂 Mnie to specjalnie nie przeszkadzało, ale nie każdy lubi włóczyć się po nieturystycznych miejscach z aparatem. ”

        No ja właśnie lubię. W Albanii najciekawsze dla mnie było zapomniane przez Pana Boga Bajram Curri.
        Ale akurat te nazwy wymieniłem dlatego, że będę je miał po drodze. Więc chcąc nie chcąc – i tak przez nie pewnie przejadę.

        Dzięki za rady i zdrówka życzę.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s