Dlaczego trzeba szybko zwiedzać postsojuz?

Po pierwsze dlatego, że za jakieś kilkadziesiąt lat wymrze pokolenie, które zna rosyjski. Wtedy za nic człowiek nie dogada się z jakimiś Ormianami czy Gruzinami.

Po drugie dlatego, że jakby nie patrzeć z ludźmi z postsojuza istnieje jakiś kontekst kulturowy, zawsze można pośpiewać razem Bielyje rozy, cokolwiek.

Co by nie mówić o sowieckim modelu, ludzie odbierali w nim relatywnie niezłe wykształcenie, w każdym razie ogarniają jakoś rzeczywistość. Tymczasem młodzi już niekoniecznie. Przykład? Spotkałem razu pewnego starego i młodego Ormianina. Ten stary służył gdzieś w wojsku w Murmańsku, pracował w NRD, walczył o Górski Karabach. Generalnie widział trochę świata i coś tam wie, np. to że w latach 80. Armenia była bogatsza od Polski, choć obecnie jest mocno na odwrót, wiedział też o Katyniu czy interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji.
Młody Ormianin wiedział zaś, gdzie jest Polska. Oprócz tego znał Kim Kardashian i szlus.

Aby było jasne: nienawidzę zarówno państwa sowieckiego, jak i obecnego państwa rosyjskiego, które swoimi jątrzeniami i polityką spowodowały z grubsza większość konfliktów na terenie postsojuza.
Ja lubię po prostu Rosjan – bo to bratanie Słowianie – rosyjską kulturę oraz pewne instytucjonalne rozwiązania (nawet jeśli są sowieckie), jak np. marszrutki.

DSC_0725

Advertisements
This entry was posted in Wschód and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s