Sport na Zakaukaziu

Ludzie na Zakaukaziu są cywilizowanymi ludźmi (pomijając alfabet) i nie ganiają za piłką jak jacyś idioci. Zamiast tego grają w najwspanialszy sport na świecie, jedyny godny białych ludzi, czyli szachy.
No dobra, częściej grają w tryktrak, a ja sam grałem z dzieciakami w piłkę, ale to nie ma tutaj nic do rzeczy i nie wpływa na wymowę wpisu.

Dowodem na to będą poniższe zdjęcia zrobione w jakieś zabitej dechami wsi, gdzie psy zadami szczekają, prąd zawraca, chłopi ciągle zboże do kołchozu wożą, a asfaltu nawet nie ma, by go zwijać na noc. Jeśli w takim miejscu istnieje właściwie osobna sala do nauki gry w szachy, a na ścianie wiszą plakaty z mistrzami świata w szachach, to chyba mówi to coś o zamiłowaniu do królewskiej gry wśród narodu, prawda?

DSC_0699

DSC_0693

W Karabachu szachy również cieszą się dużym zainteresowaniem:
20130703_195241

Kasparow był ormiańskiego pochodzenia.
Petrosjan był Ormianinem. Jako ciekawostkę (ciekawe, czy kogoś to zainteresuje) powiem za Wiki, że ów mistrz świata był “znany ze swojego defensywnego stylu gry, który polegał on na bardzo starannej obronie i powolnym, systematycznym poprawianiu pozycji. Podstawą tego stylu była profilaktyka. Dość biegły w grze kombinacyjnej, Petrosjan wybierał takie kontynuacje, które eliminowały możliwość taktycznego uderzenia. Wydawało się, że neutralizował taktyczne możliwości przeciwnika znacznie wcześniej, niż oponent sam mógł je zauważyć. Ten mało widowiskowy styl nazywano szachami negatywnymi. Częstokroć wybitni szachiści nie potrafili wskazać własnego błędu i przyczyny przegranej z Petrosjanem. Porównywano go do pytona bez pośpiechu duszącego swoje ofiary, nazywano go też żelaznym Tigranem”.

Gruzini dorobili się zaś kilku mistrzów i mistrzyń świata w szachach (np. słynna Nona Gaprindaszwili czy Maja Cziburdanidze).
Nie jest prawdą więc, że Gruzini wydali tylko Stalina 🙂

Czy jest coś bardziej seksownego niż kobieta grająca w szachy?

Who-said-chess-isnt-sexy

Cheerleaderkom dziękujemy.

Szachy są tutaj też popularne wśród dzieciaków. Tymczasem u nas rząd marnuje, pardon: wydaje, pieniądze na budowę Orlików…

20130609_123050

PS. Z cyklu: “Jak mi w życiu nie wyjdzie”: Jak mi w życiu nie wyjdzie, to wyjadę do Gruzji na prowincję i będę uczył dzieciaki grać w szachy.

Advertisements
This entry was posted in Armenia, Gruzja and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s