Genocyd

Wszystkie dzieci Mahometa mają wypełnić swój obowiązek, zabić wszystkich Ormian i splądrować oraz spalić ich mieszkania. Nikogo nie należy oszczędzać – to rozkaz sułtana. Wszyscy, którzy nie zastosują się do tego manifestu, będą uważani za Ormian i zostaną zabici. Każdy muzułmanin dowiedzie swego posłuszeństwa poleceniom rządu, zabijając natychmiast chrześcijan, z którymi żył w przyjaźni.

[Takimi ogłoszeniami podobno były obwieszone meczety w Turcji]

Czym był Holocaust, wie niemal każdy. Rzeź Ormian to jednak znacznie mniej znana kwestia, na temat której nie powstał żaden poruszający film z Adrienem Brodym.

Nie będę rozpisywał się o przyczynach tego ludobójstwa [najkrócej, jak się da: Turcy chcieli mieć po prostu Lebensraum na wschodzie – panturkizm – i przeszkadzali im w tym Ormianie, którzy domagali się autonomii i życzliwie patrzyli na Rosję (Turcy oskarżali ich o działalność agenturalną na rzecz Rosji, ale jakoś nie wydaje mi się, by kilka milionów Ormian było rosyjskimi agentami) i w ogóle byli inni] – ale moja teoria jest taka, że jeżeli wali się pięć razy dziennie łbem o glebę, to po prostu nie można być normalnym.

[Ponieważ autor lubuje się w teoriach spiskowych, to warto podlinkować bloga gajowego Maruchy, który pisze, że decydującą rolę w tym zdarzeniu odgrywała sefardyjska żydo-masoneria, czyli młodoturcy określani też mianem żydo-tureckich wychrztów pracujący dla Rotschildów, którym na drodze do ropy z Baku stali Ormianie].

Podam tylko, za Wiki, liczby: w wyniku całej operacji liczba Ormian w Turcji spadła z 2,1 mln w 1912 r. do zaledwie 150 tys. w 1922 r. Cześć została zabita, część deportowana. W każdym razie z tego powodu w kraju mieszka obecnie 3,3 mln obywateli, zaś aż 11 mln w diasporze.
Ormianie przypominają mi zatem trochę Żydów (cóż, nawet mieli taką ksywkę “Żydzi Wschodu”, bo parali się, łajdaki, handlem), a trochę jak Polacy – zawsze pomiędzy jakimiś idiotycznymi sąsiadami (Persja, Turcja, Rosja).

Według Ormian zginęło wówczas 1,5 miliona ludzi. Rząd Turecki do dziś oficjalnie twierdzi, że tureccy Ormianie padli ofiarą epidemii podczas ewakuacji frontu i zginęło ich 300-500 tysięcy. Z tego powodu stosunki dyplomatyczne między oboma krajami, gdyby w ogóle istniały – granica pomiędzy nimi jest zamknięta – to należałoby je określić mianem “napiętych”, tudzież “chłodnych”.

To mniej więcej tak, jakby Niemcy twierdzili, że Żydzi, Polacy i inni nie byli masowo zagazowywani w obozach koncentracyjnych, tylko padli ofiarą wadliwej instalacji sanitarnej podczas pobytu na saksach.

Jak było dokładnie – ja nie wiem, choć zdjęcia są dosyć wymowne. Wiem jedynie, że warto odwiedzić Muzeum Ludobójstwa, w którym można obejrzeć np. zdjęcie wieśniaczek, które z głodu dorwały się do zdechłego konia. Bardzo przygnębiające miejsce. W pewien sposób mi się jednak podobało – ze względu na cichy chłód i minimalizm w nim panujące.
Nie brakło niestety idiotów robiących sobie fotki pod pomnikiem. Nie ma to jak słit focia przed miejscem upamiętniającym śmierć 1,5 mln ludzi.

PS. Skandowanie: “Turkey!, Turkey!, Atatürk!, Atatürk!” nie jest najlepszym pomysłem podczas wędrówek po Erywaniu.

PPS. Ormianie do tego stopnia nienawidzą Turków, że na wsiach jeszcze do niedawna gdy dziecko poważnie zachorowało zmieniano mu imię na tureckie – zgodnie z ludową prawdą, iż “choroba złego się nie ima”.

uid_57d25fe9aa4ad39129bc49b997675aa51272124267702_width_268_play_0_pos_3_gs_0

masakra-ormian-3

masakra-ormian-2

DSC_0870

DSC_0868

Advertisements
This entry was posted in Armenia and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s