Jazda na klakson

Jednym z marzeń autora jest kierowanie kamazem. Aby je zrealizować, postanowił wyrobić sobie prawo jazdy w Erywaniu. Jest to bardzo zabawna sprawa. Jazdy nie są bowiem obowiązkowe, ale autor postanowił je wykupić. Wsiadamy z instruktorem do pojazdu. Zgodnie z europejskim nawykiem zaczynam od dostosowania do siebie lusterek. Kierowca patrzy na mnie dziwnym wzrokiem i w końcu pyta się: “Szto ty dziełajesz?” Mówię mu, że poprawiam lusterka. On na to, że “to mnie nie nada, tu przecież jest klakson!” 🙂 Generalnie na początku instruktor mówi tak: “Wot, tutaj gaz, tutaj sprzęgło, tutaj hamulec, no a tutaj mamy klakson, wsio!”. Cały kurs sprowadził się do nauki wydawania różnych dźwięków przy pomocy klaksonu. Autor bloga potrafi teraz zatrąbić na jakiejś osiem różnych sposobów.

Egzamin na prawo jazdy składa się wyłącznie z części teoretycznej. Przy czym ponieważ Ormianie są bardzo oburzeni – jak to, płacimy i jeszcze jakiś egzamin? – to miły pan policjant pilnujący porządku podczas egzaminu z chęcią pomaga przy rozwiązywaniu testu.

Oczywiście, prawo jazdy można bez problemu sobie kupić i większość kierowców wybiera raczej drogę nieoficjalną, gdyż legalne wyrobienie tego dokumentu wymaga – oprócz zdania egzaminu – przedstawienia jakichś trzynastu dokumentów, w tym zaświadczenia o tym, że nie jest się świrem, ani że nie jest się nosicielem wirusa HIV.

Ciekawie się też wyprzedza. Generalnie przed wyprzedzeniem należy obowiązkowo profilaktycznie zatrąbić, gdyż kierowcy nie patrzą w lusterka. Następnie (jak jedziemy “dwupasmową autostradą”) już podczas wyprzedzania (a nie przed zjechaniem na lewy pas) należy włączyć kierunkowskaz w lewo – nie bardzo wiem, po co, ale podobno w ten sposób daje się znać tym z tyłu, że się wyprzedza i by się nie wkurzali, że się zajęło lewy pas. Inaczej bowiem ci z tyłu zaczęliby trąbić i (nocą) mrugać światłami – to zaś jest sygnał do zjechania na prawy pas.

Nie znam statystyk, podobno jest sporo stłuczek, ale mało poważnych wypadków (no, tutejsze pojazdy i drogi nie pozwalają na pewno na osiąganie zawrotnych prędkości) – generalnie jazda samochodem nie jest tutaj trudna, trzeba jednak przyswoić sobie kaukaską wariację zasady ograniczonego zaufania, czyli ZASADĘ ZEROWEGO ZAUFANIA.

Wot, Zakaukazie.

DSC_0602

Advertisements
This entry was posted in Armenia and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s