Kobiety w Armenii – część II

Co prawda był już post na temat Ormianek, ale miał on charakter estetyczny. Teraz czas na odrobinę socjologii. O mężczyznach pisać nie będę, bo oni już wygrali życie – urodzili się z penisami. To wystarczy.
Kobiety nie są tutaj w tak komfortowej sytuacji. I to już od samego początku. Od poczęcia. Mniejszą sympatię wzbudzają u rodziców. Chrześcijańskie zasady od tysiącleci chrześcijańskimi zasadami od tysiącleci, ale interesy rodu ważniejsze. Dziewczynki może i są słodkie, ale rodu nie przedłużą. Nazwiska nie przeniosą dalej w przyszłość. Nazwiska od czasów samego Noego noszonego. Dlatego aborcji dużo (23,2 proc. wszystkich ciąż!; podobno średnio 8 aborcji na przeciętną czterdziestoletnią kobietę!!). Dziewczynek głównie, bo chłopak tutaj bardziej w cenie. No chyba, że syn już jest. To wtedy może być już ta dziewczynka, niech jej będzie. A propos ceny, aborcję można już mieć za 15000-20000 AMD, czyli jakieś 125-166 PLN…
A może deficyt wojenny pysiorków próbują w ten sposób załatać (tzw. aborcja selektywna)? Pewne sukcesy na tym polu już osiągnięto: na 112 urodzonych chłopców przypada 100 dziewczynek, tym samym Armenia ustępuję tylko Chinom.
A może to pozostałość wpływu ZSRR (aborcja legalna od 1955 r.; podobnie wysoki współczynnik jest w całym postsojuzie, na którym była to jedyna forma “antykoncepcji”)?
Później też nie jest łatwo, ale już nie dramatycznie, tj. jest nadzieja – wystarczy tylko dobrze wyjść za mąż, co jest najgłówniejszym celem życiowym Ormianek. Niby proste, ale wiążą się z tym pewne niedogodności. W Armenii, jak i na całym Kaukazie, kult dziewictwa panuje. Seks dopiero po ślubie można uprawiać. Chodzi, rzecz jasna, tylko o kobiety. Mężczyzna – wręcz przeciwnie. Dobrze, aby odebrał wcześniej pewne wykształcenie w tym obszarze (u pań zawodowo się tym zajmujących, raczej cudzoziemek rosyjskojęzycznych). Dla żony przyszłej. Aby potrafił ją zadowolić odpowiednio, bezbłędnie się odnajdywał w tajemnicy jej ciała.
Podobno na prowincji uchowała się tradycja czerwonego jabłka, która polega na sprawdzaniu dziewictwa nowo poślubionej żony. Pan młody po nocy poślubnej musi pokazać rodzicom pościel. Jeśli widać na niej krwisty ślad w kształcie jabłka, jego rodzina wysyła familii małżonki koszyk pełen jabłek.
Jak już jesteśmy przy tradycjach ormiańskich, to warto wspomnieć o tym, że – jak można przeczytać tutaj – w położonych na wschodzie kraju regionach kobieta, która zajdzie w ciążę po odkryciu stanu błogosławionego musi na miesiąc opuścić męża i udać się do domu rodzinnego, czy o tym, że na głębokiej prowincji kobiety nie mają prawa odezwać się do rodziców męża. Głośno było o historii, w której tradycja stała się przyczyną tragedii. W domu wybuchł pożar, więc milcząca kobieta wzięła swoje dziecko i nie mówiąc nic teściom opuściła budynek. Rodzice męża spalili się żywcem. A także o tym, że ojciec noworodka może podobno zobaczyć go dopiero po czterdziestu dniach.
Oczywiście, rola kobiety pomalutku się zmienia. Z takiej, że na Kaukazie panem domu jest niepodzielnie mężczyzna. Przy czym tę “niepodzielność rządzenia” być może dość dobrze oddaje następujący dowcip: Amerykański dziennikarz przyjeżdża na ormiańską prowincję w poszukiwaniu tutejszej tradycyjnej rodziny. A więc patriarchalnej, w której kobieta usługuje swojemu mężczyźnie i rzadko wychodzi z kuchni. Pyta ormiańskiej kobiety, co ma ona z tego życia. Przykładna żona mówi: – Mój mąż decyduje o ważnych sprawach: czy Rosjanie powinni interweniować w Karabachu, czy ropa powinna podrożeć. Ja zajmuję się drobiazgami: co kupić do jedzenia, jak wydać pieniądze, do której szkoły wysłać dzieci. Zdziwiony dziennikarz puentuje, że w takim razie mąż nie decyduje o niczym. No właśnie.
Różowo nie jest (co czwarta kobieta doświadcza przemocy fizycznej; kobiety nie mogą palić na ulicy itd.), ale wiele kobiet zdaje się to akceptować, mówiąc, że: “Kobieta jest jak wełna; im bardziej ją bijesz, tym bardziej miękką się staje”. Czasem jednak wydaje mi się, że model Zachodni to nie jest to, o co powinno się walczyć. Owszem, dziewczyny mogą wszystko, jednak często to “wszystko” sprowadza się do przygodnego seksu w dyskotekach oraz matek samotnie wychowujących dzieci.
Zmienia się – rola kobiet – głównie z dwóch powodów. Po pierwsze, z powodu emigracji zarobkowej mężczyzn, głównie do Rosji, w wyniku której kobiety cały trud egzystencji w lokalnej czasoprzestrzeni biorą na siebie. Po drugie, niepracujące kobiety miały dużo czasu na edukację, naukę języków na przykład. W wyniku tego po pewnym czasie to one bywają bardziej cenione na rynku pracy, a i mąż wydaje się teraz jakiś taki tępawy.
W każdym razie kult czystości jest jednak rozumiany tutaj specyficznie: literalnie, dosłownie i dopochwowo. Nie chodzi bowiem o brak aktywności seksualnej, tylko o dziewiczy stan narządów płciowych. Jak wyznał mi bowiem jeden Ormianin: “Yeah, pussy if forbidden, but you know, there are also ass and mouth, he, he, he”.

arkadius005cft

Advertisements
This entry was posted in Armenia and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s