Dom Polski w Erywaniu

Dochodzi osiemnasta, temperatura spada do dwudziestu parę, daje się żyć, idę więc do Domu Polskiego.
Może będą jakieś Polki szukające inteligentnej i przystojnej partii dla siebie.

Dzwonię do drzwi. Po chwili otwiera mi prezes Związku Polaków w Armenii, pani Ałła Kuźmińska, kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Zasługi RP.
Nu, priwiet, wchadzicie, wchadzicie – zaprasza mnie serdecznie.
Eta polskij dom? – pytam się głupio, bo to powitanie po rosyjsku mnie trochę konfuduje.
Da, da kanieszna – potwierdza niezrażona niczym wybitna pani filolog i działaczka polonijna. Cafe, czaj? – pyta się uprzejmie.

No więc jestem w Domu Polskim, w którym dominuje język rosyjski. Być może skłoniłoby mnie do jakichś głębszych refleksji, ale wniesiono szybko na stół czaj, ciastka i lody.
I w ten sprytny sposób KGB po raz kolejny przechytrzyło autora 🙂

20130609_164504

Advertisements
This entry was posted in Armenia, Wschód and tagged , , , . Bookmark the permalink.

4 Responses to Dom Polski w Erywaniu

  1. Malgasz says:

    A zdjęcie z Tbilisi 🙂

    Swoją drogą, dzieki za bardzo fajny blog, świetnie się czyta.

  2. remi says:

    Jaka cena za nocleg w Domu Polskim w Erewaniu? Adres poproszę:-)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s