Miłość na Krymie

Negative5-30-31(1)

Ostatnio głośno się zrobiło o Krymie za sprawą polityki miłości realizowanej przez pana Putina. Bardzo mnie zmartwiła perspektywa przyłączenia tego półwyspu do Rosji, gdyż wtedy trzeba będzie robić wizy i wakacje nad Morzem Czarnym nie będą już takie tanie. A to byłaby wielka szkoda, gdyż Krym jest jednym z najpiękniejszych zakątków na Ziemi i mówię to bez przesady.

Negative3-17-01(1)

Jest to bowiem miejsce ze wszech miar cudowne, gdzie na relatywnie małej przestrzeni skoncentrowało się mnóstwo interesujących rzeczy. Czego tam nie ma! Mamy więc przede wszystkim morze. Sam ten suchy fakt nie powinien nikogo zaskoczyć na półwyspie, ale jest to morze ciepłe, czyste i pachnie tęczą.

Negative6-33-09(1)

Poza tym to morze to nie jest takie normalne, nudne morze jak nasz polski Bałtyk. To jest morze interesujące! Za sprawą urozmaiconej linii brzegowej (zatoczki, półwyspy, plaże piaszczyste, plaże kamieniste, skały), jak i autochtonów, których – jak to przystało na Ruskich – ułańską rozrywką jest skakanie doń.

21bis (2)

Skoki do wody, Półwysep Krymski, Ukraina_4

Pozostając w tematyce wodnej, są i jeziora. Jeziora dobra rzecz. Umyć się można w nich (choć niektóre osoby muszą koniecznie ablucji dokonywać pod prysznicem – taka straszna choroba). Albo utopić jakiegoś ruskiego – bo zabory! bo komunizm! – podziwiając górski krajobraz.

Negative5-29-01(1)

Właśnie, góry. Krym nie samym morzem stoi i nowymi ruskimi przyjeżdżającymi do swoich nadmorskich daczy, by ich tępe kochanki mogły się poopalać i nie tylko poopalać. Krym to też góry. Teoretycznie niewysokie (1545 metrów to maksimum lokalne), ale gdy zaczyna się wędrówkę z plaży, to owo “teoretycznie niewysokie” dosyć szybko przekształca się w “ku*ewsko wysokie”. Zwłaszcza jak się tacha ze sobą namiot, furę żarcia, ulubioną kolekcję cegieł, Ludzkie działanie Ludwiga von Misesa oraz dziewczynę na dokładkę w bocznej kieszeni.

Negative1-09-36(1)

Góry Krymskie posiadają jedną wspaniałą właściwość. Widać z nich morze. To dla mnie był szok, bo wcześniej jeździłem głównie po kraju, a w naszej pięknej Polsce jest po bożemu, czyli morze na górze, góry na dole, a pomiędzy śmierć i zniszczenie, Sosnowiec, Radom i Łódź.

Negative2-13-20(1)

Krym to jednak nie same atrakcje przyrodnicze (wspominałem o wulkanach błotnych na Kerczu i o drzewach rosnących poziomo?), ale także zabytki.

Negative5-31-05(1)

Mamy więc i skalne miasta (np. słynne Czufut-Kale), i Chersonez Taurydzki i Jaskółcze Gniazdo i pałac chanów krymskich w Bakczysaraju i twierdzę w Sudaku, czy wspaniały Sewastopol ze swoimi zatokami i promami oraz potężną Flotą Czarnomorską, rzecz jasna.

Negative5-32-27(1)

Negative2-16-27(1)

10

Polecam gorąco każdemu. Byłem dwa razy, a i tak nie zobaczyłem wszystkiego! Bardzo dobrze wspominam te wyjazdy, ale moją ocenę może zaburzać fakt, iż byłem wtedy młody, głupi i zakochany.
Dojazd jest bardzo prosty. Najpierw do Przemyśla, potem busikiem do Medyki, następnie z Szegini marszrutką do Lwowa, a tam już mamy bezpośredni, niemalże klimatyzowany pociąg prosto do Synferopola (tylko dwadzieścia parę godzin – z tego względu sugerowałbym jazdę z przerwą na zwiedzanie Odessy). A stamtąd dostaniemy się wszędzie – zwłaszcza jeśli będziemy mieć szczęście i transport rosyjskich wojsk opancerzonych nas podwiezie 🙂

11

Mam nadzieję, że sytuacja na Krymie rychło się ustabilizuje, by Polacy-cebulacy znów mogli tam jeździć na tanie wakacje. Znakiem nieomylnym poprawy będzie, rzecz jasna, napływ kurew, gdyż:

ja na północy z jednym ekonomistą siedziałem. I rąbiemy sobie z nim las, pod eskortą, znaczy się, i on do mnie powiada: „Iwanie Nikołajewiczu, czy wiecie, kiedy u nas dobrze będzie”? A kiedy? – ja na to.”Kiedy kurwy z zagranicy do nas zaczną przyjeżdżać. To w ekonomii znak jest nieomylny. Nie żadne tam Marksy ani Friedmany, to wszystko plewy. Ale kiedy kurwy zagraniczne do Rosji zaczną się zlatywać, to będzie znaczyło, że ekonomia na nogi stanęła. One wiedzą najlepiej, gdzie jest dobrze, ja wam to mówię”. A człowiek był uczony. (S. Mrożek, Miłość na Krymie)

36

Advertisements
This entry was posted in Krym, Wschód and tagged , , , . Bookmark the permalink.

2 Responses to Miłość na Krymie

  1. prawie ze wszystkim się zgodzę. prawie ponieważ Bałtyk nie jest nudny, czemu tak piszesz?

  2. arkazy says:

    Jest nudny z dwóch powodów: a) linia brzegowa jest bardzo mała urozmaicona; b) plaże są piaszczyste i tylko w zasadzie piaszczyste.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s